Artykuły

Kolej Transsyberyjska

Kolej transsyberyjska

Kolej Transsyberyjska jest najdłuższym odcinkiem kolejowym na świecie przecinającym całą Eurazję z zachodu na wschód wraz z jej ośmioma strefami czasowymi. Trasę ponad 9 000 kilometrów możemy pokonać w około 6 dni i 6 godzin.

Główny szlak to linia transsyberyjska, która prowadzi z Moskwy do Władywostoku przez Niżny Nowogród, Omsk, Krasnojarsk i Irkuck. Jest to najdłuższa linia kolejowa na świecie, która przekracza 8 stref czasowych, a całkowita długość torów wynosi 9288,8 km. Drugi szlak to linia transmandżurska, która pokrywa się z linią transsyberyjską do miejscowości Tatarskaja (300 km na wschód od Jeziora Bajkał). Od tego punktu linia kieruje się na południowy wschód w kierunku Chin i kończy swój bieg w Pekinie. Trzeci szlak – linia transmongolska – pokrywa się z linią transsyberyjską do Ułan Ude na wschodnim wybrzeżu Bajkału. Później kieruje się w stronę Ułan Bator, by zakończyć swój bieg w Pekinie.

Kolej przemierza dwa kontynenty, osiemdziesiąt dziewięc miast iszesnaście dużych rzek. Przemierzając Europę pokonuje 1 777 kilometrów, natomiast na obszarze azjatyckim przebiega przez 7 512 kilometry (ponad 80% całej trasy). Jako symboliczną granicę przyjęto kilometr 1778 w pobliżu miejscowości Pierwouralsk - wtym miejscu znajduje się pomnik wyznaczający granicę dwóch kontynentów.

Wiza

Warto napisać, że aby wjechać na teren Rosji potrzebujemy wizy. Aby takową zdobyć (informacja na 2013 rok) musimy mieć zarezerwowane hotele na wszystkie dni pobytu. Jest to dość problematyczne, przynajmniej było w naszym przypadku: sami do końca nie wiedzieliśmy, gdzie będziemy nocować. Dodatkowo część nocy planowaliśmy spędzić pod namiotem.

Wykazałem się jednak przebiegłością i zarezerwowałem na bookingu na całe trzy tygodnie hostel w Moskwie, który nie wymagał natychmiastowej płatności (chyba "Banana Hostel"). Dzięki temu otrzymałem potwierdzenie rezerwacji, które dumnie wręczyłem i, o dziwo, przeszło.

Dodam też, że nam, mimo usilnych prób, nie udało się uzyskać wizy podwójnej.

Bilety kolejowe

Jak wyglądają ceny biletów na jazdę koleją transsyberyjską? W 2013 roku koszt biletu Moskwa – Władywostok wynosił ok. 1000zł. Trochę drożej było, jeśli postanowiliśmy pokonać tę trasę częściami i wysiadać w innych miastach. Ceny oczywiście się zmieniają, więc warto sprawdzać kwoty na bierząco. Bilety można kupić bezpośrednio na stronie internetowej przewoźnika: www.rzd.ru (osobiście kupowałem je właśnie tutaj) oraz przez polskich pośredników. Sprzedaż biletów rozpoczyna się dopiero na 45 dni przed planowanym odjazdem - warto je więc kupić z wyprzedzeniem, gdyż chętnych na kolei transsyberyjską nie brakuje. 

Na własnym przykładzie mogę stwierdzić, że nie warto zbytnio martwić się podanymi przy kupnie biletów danymi:

Przez słabą znajomość języka 1/4 trasy pokonałem, mając na bilecie sposób sprawdzenia tożsamości: paszport marynarza. Na jeszcze innych biletach mieliśmy podane złe numery paszportów (system nie przepuszczał naszych, więc zamiast zer wpisywaliśmy „o”). Nikt nie robił przez to żadnych problemów.

Rodzaje pociągów

  • Firmowy (firmiennyj) - najszybsze, zwykle nowe lub wyremontowane wagony, oferuje najwyższy standard podróży. Jest to najdroższy typ pociągu, gdzie koszt podróży z Moskwy do Władywostoku może sięgać nawet 4000 - 5000zł. Osobiście nie polecam tego rodzaju pociągu - zwykle jeżdżą nim jedynie biznesmeni i turyści.
  • Pośpieszny (skoryj) - dużo szybszy, niewiele droższy i wygodniejszy niż pasażerski, odpowiednik naszego pospiesznego. To opcja wybierana jest zarówno przez podróżników, jak i zwykłych Rosjan. Polecam.
  • Pasażerski (pasażerskij) - najtańszy i najwolniejszy, często się zatrzymuje. Nie warto go wybierać chyba, że mamy na pokonanie trasy mnóstwo czasu.

Klasy wagonów

  • Lux - najdroższa, najbardziej luksusowa, najmniej ciekawa. Jeśli chcecie poznać prawdziwych Rosjan i zobaczyć, jak wygląda ich życie, to nie polecam.
  • Kupe - odpowiednik naszej drugiej klasy, cena mniej więcej dwókrotnie wyższa niż za „płackartę”. Za tę kwotę dostajemy zamykany, czteroosobowy przedział.
  • Płackarta - opcja najtańsza i zdecydowanie najciekawsza z towarzyskiego punkty widzenia. W płackarcie będziemy poruszać się w otwartym, bezprzedziałowym wagonie, w którym pomiędzy każdymi czterema łóżkami (dwa piętrowe) mamy jedynie cienkie ściany. Dodatkowo wzdłuż korytarza znajduje się jeszcze rząd łóżek ułożonych równolegle do kierunku jazdy (również piętrowo) co skutkuje tym, że w jednym wagonie będziemy jechać razem z kilkudziesięcioma osobami. Jest to fantastyczny sposób na poznanie innych osób, serdecznie polecam.

Garść praktycznych informacji

W pociągach kolei transsyberyjskiej picie alkoholu mocniejszego niż piwo jest zabronione i jest to egzekwowane - we dwie osoby nie udało nam się wypić nawet połowy wina, kiedy podeszła do nas Pani stwierdzając, że nie możemy tego robić. Oczywiście piliśmy zupełnie otwarcie, przy zachowaniu odrobiny ostrożności spokojnie można było butelkę skończyć. 

Do pociągu nie musimy brać własnej pościeli, gdyż albo jest ona wliczona w cenę, albo można pościel dokupić podczas jazdy. Całą dobę można korzystać z darmowego wrzątku. Postoje na stacjach trwają od kilku do nawet kilkudziesięciu minut, podczas których na stacji mamy do czynienia z istnym targowiskiem: do pociągu podchodzą „babuszki” z jedzeniem, owocami, piciem czy nawet futrami na sprzedaż. Niestety ceny mogą być nawet dwukrotnie wyższe,  więc warto zaopatrzeć się w jedzenie przed wyjazdem, ewentualnie na dłuższych stacjach przejść się do sklepu.

Dodaj komentarz
Komentarze
Nikt jeszcze nie dodał komentarza, bądź pierwszy.

Moje podróże.

Jak mogliście zapewne zauważyć, dawno nic na tej stronie nie dodawałem. Jednak nie, nie opuściłem tego projektu, jestem po prostu obecnie zajęty innym. Obecnie buduję stronę o nazwie Fshoq!, gdzie prowadzę blog podróżniczy, na którym znaleźć możecie zarówno moje nowe, jak i te starsze przygody. Jeśli więc czekacie na więcej moich tekstów czy zdjęć, jest to miejsce, do którego myślę, że obecnie warto zajrzeć. Kiedy już strona Fshoq! nabierze dostatecznego rozmachu, z wielką chęcią wrócę do Into the Shadows, zresztą zbiera mi się coraz więcej eksploracji opuszczonych miejsc do opisania. A tymczasem, do zobaczenia!

Polub tę stronę
Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby zapewnić maksymalną wygodę w korzystaniu z serwisu. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Zamknij to okno.